Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Czekamy na Ciebie

Zastanawiam się

piątek, 16 stycznia 2009 19:02
Czy nie przenieść blooga na onet. Mam dośc wp, zalogowac się nie mogę, komentarzy piac nie moge jak nie jestem zalogowana, grrr. Jutro rano powtórzę test. Dzis 28dc i modlę się zeby @ nie przyszła, zeby było dobrze.

Podziel się:

Zobacz co Inni o tym myślą (3) | Napisz co myślisz

Nie wytrzymałam do piatku

środa, 14 stycznia 2009 14:55

Ba, nie dałam rady no :) Ale od początku. W poniedziałek 24 dc pojawiło sie niewielkie plamienie, brązowe. Pierwsza myśl to, że to plamienie implatacyjne. Odpalam kompa i siedzę i siedzę i czytam i czytam prawie do nocy , oczywiście niczego konkretnego nie znajdując. Ponieważ biorę duphaston a powinnam brać go do 26 dc wiec.. zastanawiam się czy ja w ciązy nie jestem, przecież być mogę:-]. Dzwonię więc do Prof wczoraj i pytam się czy mam odstawić duphaston czy nie, po czym Prfo mówi mi żebym zrobiła sobie test dzień wcześniej w 27 dc i jak będzie pozytywny to żebym brała dalej jak nie to nie. Dziś 26 dc, wstaję rano, robię test i wiedzę 2 kreseczkę serceserce.

Jeżeli mogę Was o coś prosić o proszę o modlitwę. Ja wiem , że się pośpieszyłam z tym testem, oj pospieszyłam sie, ale nie mogłam wytrzymać. Dzis dopiero 26dc Czuję się dziwnie, boli mnie wszystko, Plamienia jest nadal, w minimalnej ilości ale jest, teraz się zastanawiam czy to nie po stosunku, bo plamienie pojawiło się na 2 dzien wieczorem. Umówiłam się z Prof na poniedziałek. Mam nadzieję że @ nie przyjdzie i modlę się , żeby ta 2 kreska oznaczła zdrową ciążę, którą donoszę do końca i urodzę zdrowe dziecko.
Poroszę, pomódlcie się za nas.



Podziel się:

Zobacz co Inni o tym myślą (6) | Napisz co myślisz

Bo w piątek

poniedziałek, 12 stycznia 2009 15:00
Bo w piatek wiele się wyjasni ;) Pisać na razie nie będę bo nie chce zapeszać, ale czekam z niecierpliwością do piątku o! Brzuch boli mnie od owulacji, albo jeszcze wcześniej od 01.01.09 , a dokładnie jajniki. Dzień w dzień. Pobolewają, ciągną, nie jest to silny ból ale jednak. Może to po duphastonie... zobaczymy. Tak czy siak muszę udać się na wizytę do prof , zrobic usg i zobaczyć co w środku słychac :).
Nie palimy nadal, tzn ja i moj mąż :D To juz 12 dzień bez papierosa i wcale nie ciągnie, nie mam najmniejszej ochoty zapalić!!!!
Słonko wyszło zza chmur, humor mi wrócił, idę do Was poczytać :)

Podziel się:

Zobacz co Inni o tym myślą (6) | Napisz co myślisz

:)

czwartek, 08 stycznia 2009 10:26

 

Coś mi nie pasowało, akceptuje komentarze i widzę takie których nie ma na bloogu, a to Lalunia napisała ale w starej notce:), dopiero się połapałam. Lalunia ja nie mam przeciwciał! Robiłam 4 i nic nie wyszło. Przeciwplemnikowych nie robiłam, bo one podobno wychodzą pozytywnie z innymi. Co do zestawu leków jakie brałaś , myślę że będzie u mnie podobnie, bo jak nie znajdują przyczyny to zazwyczaj jest aspiryna z heparyną i sterydy, (e- coś tam) . no, :)
Pogoda się psuje, tzn robi się coraz cieplej, nie ma mrozu, mam nadzieję że nie będzie pluchy. Przedwczoraj jak jeszcze mróz trzymał to nam ogrzewanie wysiadło;/ zmarzłam jak cholera, wczoraj to samo a dziś przyszli i naprawili :D , jak się e ciepło na dworze zrobiło, nie muszę przynajmniej siedzieć pod kocem.
Przeglądam oferty pracy, tragedia. Czy 28 lat (w tym roku 29) to tak dużo, że jak dzwonię w sprawie pracy to słyszę, "a ile ma pani lat? -28, eee, no dobrze (zwątpienie) proszę złożyć CV. Buuuu. Dziś od rana szperam w necie i wyszukuje oferty.. Weszłam na stronę PUP, widzę jest! Wysyłam maila i co? zwrot. Wysyłam następnego i to samo. Dzwonie, więc uprzejmie do pani z PUP i informuje ze mają błąd  bo maile nie dochodzą, Panie (bardzo miła) mówi że sprawdzi i do mnie oddzwoni jak tylko naprawią, Dzwoni po 15 min z informacją , że fakt, pomyłka była , ale jest juz ok. Wchodzę więc raz jeszcze na stronę PUP , wysyłam maila z CV i co? ZWROT. Dzwonię więc do pani z informacją, że nadal jest błąd, a pani mnie informuje ze wysłała maila i nie ma zwrotu czyli jest ok. Ciekawe, nie? :D
Idę po żurawinę i idę do Was, poczytać trochę :)

A to kolejna fotka, biel i błękit ;)



Podziel się:

Zobacz co Inni o tym myślą (2) | Napisz co myślisz

sobota, 31 lipca 2010

Jesteś Gościem:  27 105

Taka ja...

Mam 28 lat, wspaniałego męża, wspierającą rodzinę. Do pełni szczęścia brakuje nam dziecka o które staramy się 3 lata.
W ciągu tych 3 lat przeszliśmy 3 poronienia. Czasami brakuje mi sił i chce mi się płakać z bezsilności, ale nie poddam się.... będę walczyła.
4 ciąza okazała się pustym jajem płodowym...Czy kiedyś nam się uda? Wierzę że tak.
5 ciąża ... znowu puste jajo płodowe. Walka jest coraz trudniejsza, ale się nie poddamy.

Czas

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 24.08.2009 20:01:14
  • autor: dorota
  • treść: rozumiem Cie i jeste...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 27105
Wpisy
  • liczba: 100
  • komentarze: 634
Księga gości: 13
Bloog istnieje od: 1138 dni