Ba, nie dałam rady no :) Ale od początku. W poniedziałek 24 dc pojawiło sie niewielkie plamienie, brązowe. Pierwsza myśl to, że to plamienie implatacyjne. Odpalam kompa i siedzę i siedzę i czytam i czytam prawie do nocy , oczywiście niczego konkretnego nie znajdując. Ponieważ biorę duphaston a powinnam brać go do 26 dc wiec.. zastanawiam się czy ja w ciązy nie jestem, przecież być mogę
. Dzwonię więc do Prof wczoraj i pytam się czy mam odstawić duphaston czy nie, po czym Prfo mówi mi żebym zrobiła sobie test dzień wcześniej w 27 dc i jak będzie pozytywny to żebym brała dalej jak nie to nie. Dziś 26 dc, wstaję rano, robię test i wiedzę 2 kreseczkę 
.
Jeżeli mogę Was o coś prosić o proszę o modlitwę. Ja wiem , że się pośpieszyłam z tym testem, oj pospieszyłam sie, ale nie mogłam wytrzymać. Dzis dopiero 26dc Czuję się dziwnie, boli mnie wszystko, Plamienia jest nadal, w minimalnej ilości ale jest, teraz się zastanawiam czy to nie po stosunku, bo plamienie pojawiło się na 2 dzien wieczorem. Umówiłam się z Prof na poniedziałek. Mam nadzieję że @ nie przyjdzie i modlę się , żeby ta 2 kreska oznaczła zdrową ciążę, którą donoszę do końca i urodzę zdrowe dziecko.
Poroszę, pomódlcie się za nas.
Coś mi nie pasowało, akceptuje komentarze i widzę takie których nie ma na bloogu, a to Lalunia napisała ale w starej notce:), dopiero się połapałam. Lalunia ja nie mam przeciwciał! Robiłam 4 i nic nie wyszło. Przeciwplemnikowych nie robiłam, bo one podobno wychodzą pozytywnie z innymi. Co do zestawu leków jakie brałaś , myślę że będzie u mnie podobnie, bo jak nie znajdują przyczyny to zazwyczaj jest aspiryna z heparyną i sterydy, (e- coś tam) . no, :)
Pogoda się psuje, tzn robi się coraz cieplej, nie ma mrozu, mam nadzieję że nie będzie pluchy. Przedwczoraj jak jeszcze mróz trzymał to nam ogrzewanie wysiadło;/ zmarzłam jak cholera, wczoraj to samo a dziś przyszli i naprawili :D , jak się e ciepło na dworze zrobiło, nie muszę przynajmniej siedzieć pod kocem.
Przeglądam oferty pracy, tragedia. Czy 28 lat (w tym roku 29) to tak dużo, że jak dzwonię w sprawie pracy to słyszę, "a ile ma pani lat? -28, eee, no dobrze (zwątpienie) proszę złożyć CV. Buuuu. Dziś od rana szperam w necie i wyszukuje oferty.. Weszłam na stronę PUP, widzę jest! Wysyłam maila i co? zwrot. Wysyłam następnego i to samo. Dzwonie, więc uprzejmie do pani z PUP i informuje ze mają błąd bo maile nie dochodzą, Panie (bardzo miła) mówi że sprawdzi i do mnie oddzwoni jak tylko naprawią, Dzwoni po 15 min z informacją , że fakt, pomyłka była , ale jest juz ok. Wchodzę więc raz jeszcze na stronę PUP , wysyłam maila z CV i co? ZWROT. Dzwonię więc do pani z informacją, że nadal jest błąd, a pani mnie informuje ze wysłała maila i nie ma zwrotu czyli jest ok. Ciekawe, nie? :D
Idę po żurawinę i idę do Was, poczytać trochę :)
A to kolejna fotka, biel i błękit ;)
sobota, 31 lipca 2010
Jesteś Gościem: 27 105

Mam 28 lat, wspaniałego męża, wspierającą rodzinę. Do pełni szczęścia brakuje nam dziecka o które staramy się 3 lata.
W ciągu tych 3 lat przeszliśmy 3 poronienia. Czasami brakuje mi sił i chce mi się płakać z bezsilności, ale nie poddam się.... będę walczyła.
4 ciąza okazała się pustym jajem płodowym...Czy kiedyś nam się uda? Wierzę że tak.
5 ciąża ... znowu puste jajo płodowe. Walka jest coraz trudniejsza, ale się nie poddamy.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj: